1q2 napisał(a):

|
Tak samo nie mówimy o tym że Wisły stać nie było, tylko że nie chciała tyle dać.Jak dla mnie słusznie bo trzeba być bezczelnym by żądać grubą podwyżkę, gdzie przez większą część kontraktu grało się przeciętnie.W przeciwieństwie do Pawła, czy Peszki którzy zrobili sportowy awans, akurat Pawełek wykonał tylko dla pieniędzy krok w tył
|
Dlaczego bezczelnym?
Piłka to jego profesja, z której oprócz przyjemności ma czerpać profity finansowe - by kupić sobie dobrą furę, a dzieciak nie chodził głodny. Normalne zatem że chce zarabiać więcej. Fajnie, że najpierw negocjował z nami i dopiero jak tu nie wyszło poszedł gdzie indziej - widać, że chciał zostać, ale mimo wszystko Wisła to tylko przystanek w jego życiu, a priorytetem jest rodzina i jej byt. Odłożył swoje ambicje, zrobił sportowy krok w tył (choć możnaby się spierać, ale ok), ale zarobi więcej. Dla mnie rozsądne. I na pewno nie bezczelne - Pawełek przedstawił swoje oczekiwania, Wisła ich nie przyjęła, poszedł gdzie indziej - prawidłowo. Bez kombinacji, ucieczek, machlojek, w przerwie miedzy rozgrywkami.
Mariuszowi życzę powodzenia i bardziej opanowanej głowy - u nas jak pokazał fakersa kibicom to "kumaci" mu jeszcze przyklasnęli. W Turcji spalą mu za to chałupę i zgwałcą żonę...