Wyświetl pojedynczy post
RAF
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38587
Stary 01.01.2011, 20:30
Syn Kangura z 1984 napisał(a):Wyświetl post
Ja tam jakoś wielce przeciwny transferom Brożków nie jestem. Wielkie dzięki Pawłowi za ogrom wspaniałych chwil. Piotrowi też trzeba podziękować. W końcu nie jeden mecz dla nas zagrał, szczególnie zapamiętam jego występ przeciwko Barcelonie na R22, a o Karabachu mam nadzieję że szybko zapomnę. Niestety Piotrek moim zdaniem ma słabą głowę jak na piłkarza. Gdy on grał w "11" i drużyna wygrywała to prezentował się na tyle dobrze że wszyscy domagali się powołań do kadry, ale jak trzeba było usiądź na ławie, czy też przełknąć gorycz porażki to zaczynały się kłopoty. Poza tym zdaje mi się że ciągle był w cieniu swojego brata. No ale nie o tym miałem pisać - martwi mnie to że jeszcze trochę i nie będziemy mieli żadnego polaka w składzie. Wiem, zaraz ktoś odpowie że Polacy są drodzy, leniwi, nieprofesjonalni i uważają się za gwiazdy . Owszem są drodzy, leniwi - czasem, gwiazdorzą? Nawet często. Nie mam nic do obcokrajowców, ale chciałbym żeby jednak jakaś równowaga była, a aktualnie obcokrajowców jest więcej niż Polaków co normalną sytuacją nie jest. Zawsze miło jest wymienić z piłkarzem Wisły kilka słów gdy przez przypadek spotkamy go na mieście czy też podczas jakiejś "imprezy"(spotkania z kibicami, kampania reklamowa FIFY itd.). No i przede wszystkim fajnie gdy można w reprezentacji obejrzeć Wiślaka z orzełkiem na piersi. Tak więc mam nadzieję że jednak nie pójdziemy drogą Arsenalu i zbudujemy Wielki klub z Wielkimi piłkarzami zarówno z Polski jak i zagranicy.

Jeszcze dlugo rownowagi nie bedzie. Pomysl, Turcy wykladaja za Brozka 2 mln. euro; Lech kupil pol roku temu Rudvensa za 400-500 tys. euro. A przeciez, uczciwie rzecz biorac Lotysz nie jest gorszy od Brozka, a moze jest nawet lepszy. Strzelil trzy bramki Juventusowi w Turynie, dolozyl jeszcze pare w LE i OE. Wg. mnie Rudvens jest lepszy ... i 4 razy tanszy!
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
Odpowiedz cytując