Drozd napisał(a):

|
Przepraszam bardzo ale jak zawodnik gra jedynego napastnika w drużynie seryjnie zdobywającej mistrzostwo to zejście poniżej 20 bramek na sezon jest dowodem braku skuteczności. Piszesz tu o jakichś miernotach,kogo masz na myśli? Kto tak jak Brożek grał w każdym meczu od początku do końca i większość czasu stał między stoperami czekając na podanie? Moim zdaniem strzelić jedną sytuacje na trzy to nie jest rewelacja. Nic więcej. Nie skaczę z radości, że go chcą sprzedać bo jak mu się chce to grać potrafi. Jednak nie uważam żeby z racji jego odejścia w Wiśle świat się zawalił.
|
A kto inny miał grać? Przecież mamy/mieliśmy
jednego napastnika. Inni to już były takie miernoty albo tak skuteczni jak legendarny Rios - zero goli na rundę.
Brożek to Villą nigdy nie był, ale był jedynym piłkarzem którego można było nazwać napastnikiem w naszej kadrze. Przekonał się o tym Skorża ustalając od niego skład. Przekonał Kasperczak ustalając od niego skład. Przekonał się Kulawik ustalając od niego skład i przekonał się Maaskant ustalając od Pawła skład. Jakieś podstawy musieli mieć, no chyba że Brożek to mistrz hipnozy i zahipnotyzował wszystkich trenerów
To czy będziemy płakać po Pawle jest po stronie Zarządu i dyrektora sportowego - pozyskamy podobnej wartości napastnika + 1 zmiennika i wszyscy będą szczęśliwi. Nie pozyskamy - to wtedy docenimy Pawła i zapłaczemy.