Karherop napisał(a):

A kto powiedział że klub nie kupi następcy Brożka ? Kto powiedział że klub nie zdobędzie MP i nie zakwalifikuje się do pucharów .
Sprzedaż Brożków może paradoksalnie wyjść na dobre Wiśle , ale żeby się o tym przekonać , potrzebna jest cierpliwość . Jednak tą kibice mają za przeproszeniem w głębokim poważaniu i jeśli 5 minut po sprzedaży danego zawodnika nie ma jego następcy to uważają to za wystarczający powód, aby opluwać cały zarząd klubu wraz z właścicielem .
Czas rozliczeń przyjdzie w czerwcu . nie zapominajcie o tym . Nie jest powiedziane , że jeszcze kiedys nie będziecie dziękować Basałajowi za to że zrobił z Wisły dobry europejski klub piłkarski .
|
Ależ ja jestem
cierpliwy - pewnie czytałeś kilka moich postów w tym temacie to wiesz że napisałem kilka razy - powtórzę dla Ciebie po raz kolejny:
Jestem cierpliwy do 17 stycznia - bo wtedy to rozpoczynamy przygotowania do rundy rewanżowej i wtedy to powinniśmy mieć skompletowaną kadrę tak żeby jak najlepiej piłkarze mogli się przygotować. Zwłaszcza zgrać. Skoro mamy być profesjonalnym klubem wg Basałaja i Valxca.
Więc nie przypisuj mi że psioczę na zarząd itd. Bo jak napisałem - 17 stycznia to miernik w którą stronę zmierza Nasza Wisła i wtedy będzie czas na chwalenie albo psioczenie.
A druga kwestia, taki mały eksperyment myślowy dla Ciebie
Wyobraź sobie - że zamiast czytać newsy że odchodzą bracia nie przeczytaliśmy przed świętami takich newsów (to tylko przykład)
23 grudzień - Sobiech w Wiśle
24 grudzień - Traore i Bouval w Wiśle
30 grudzień - Brożki odchodzą
Wtedy mielibyśmy rozważania czy Sobiech i Bouval zastąpią/będą lepsi niż Brożek niż kolejna próba nerwów.
Przecież pieniądze na transfery są po wyprzedaży letniej i teraz nie trzeba najpierw sprzedać żeby kupić?
No chyba że jak zwykle kasy niet i znowu "nasz wiślacki profesjonalizm" wychodzi - najpierw wysprzedać kogo się jeszcze da a potem się zobaczy kogo uda się złapać za darmo....
(To był tylko mały przykład profesjonalizmu - wszak wzmacniając skład nie musimy standardowo zaczyna od wysprzedaży, możemy zacząć od kupowania, czyż nie?)
Na koniec - bo widzę że słabo jarzysz (bez urazy) - jeśli krytykujesz tych co płaczą po Brożkach - bo nie wiadomo przecież czy kogoś na ich miejsce nie kupimy - to chcąc być konsekwentnym powinieneś jeszcze bardziej zjebać tych co się cieszą ze sprzedaliśmy Brożka. Wszak przyszłości nie zna NIKT - i skąd ONI mogą wiedzieć czy jednak kogoś kupimy? Wszytko to opiera się na wierze. Jedni wierzą ze nie kupimy, inni że kupimy i to lepszych.
A jak wiadomo jest różnica między wierzyć a wiedzieć! Dlatego ja jestem cierpliwy do 17 stycznia, tak jak napisałem kilka razy i w tym poście specjalnie dla Ciebie po raz kolejny
