Ogryzek napisał(a):

Ciąg dalszy ekonomii w futbolu.
Nie każdy klub to tani bazar gdzie sprzedaje się wszystko każdemu za "proponowaną" każdą cenę rynkową. Czasem sprzedaż po cenie rynkowej (ile kupiec da) nie jest opłacalna jeśli nie ma lepszych (albo co najmniej tak dobrych następców) i na skutek tego klub nie zdobywa MP albo wręcz nie kwalifikuje się do pucharów. Straty wtedy są dużo większe i nie zrekompensuje tego każda rynkowa cena uzyskana po sprzedaży zawodnika.
|
A kto powiedział że klub nie kupi następcy Brożka ? Kto powiedział że klub nie zdobędzie MP i nie zakwalifikuje się do pucharów .
Sprzedaż Brożków może paradoksalnie wyjść na dobre Wiśle , ale żeby się o tym przekonać , potrzebna jest
cierpliwość . Jednak tą kibice mają za przeproszeniem w głębokim poważaniu i jeśli 5 minut po sprzedaży danego zawodnika nie ma jego następcy to uważają to za wystarczający powód, aby opluwać cały zarząd klubu wraz z właścicielem .
Czas rozliczeń przyjdzie w czerwcu . nie zapominajcie o tym . Nie jest powiedziane , że jeszcze kiedys nie będziecie dziękować Basałajowi za to że zrobił z Wisły dobry europejski klub piłkarski .