Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2421
Stary 31.12.2010, 15:12
Pozwolę sobie uspokoić atmosferę i popdsumować ostatnie wydarzenia.

Błędem nie jest sprzedanie braci Brożków, lecz sposób ich sprzedania, zakończony ich amatorskim zdjęciem na tle meczetów. Można przecież inaczej, z szacunkiem do wszystkich, a zwłaszcza do klubu i samych Brożków, związanych z klubem najdłużej ze wszystkich piłkarzy Wisły Cupiała i można powiedzieć, że spełnionych na 1906 % ( dali klubowi wszystko, od wyników, po kasę z ich sprzedaży, przy śmiesznych pensjach własnych ). Kibice nie wierzą, że Valckx miał tutaj wszystko pod kontrolą do końca, gdyż profesjonalny menager najpierw znajduje następcę a potem sprzedaje, choć przykład Diaza ośmiesza także samego Valckxa z Maaskantem. Sytuacja jest powtórką z błędów głównych klubu, gdzie rządzą dyletanci a nie fachowcy, bowiem kibice nie wierzą w odruch samobójczy Valckxa i Maaskanta, postępujących po amatorsku i naiwnie akceptujących tą amatorkę , jednocześnie liczących na dotrwanie do końca swoich kontraktów, z wynikami sportowymi poniżej oczekiwań.

Kiedy u progu okienka transferowego, Wisła na swoich portalach zobaczy swoje nabytki a nie ubytki, tak jak chwali się naszymi braćmi bliźniakami turecki lider tabeli, zmierzający po tytuł i LM, choć Wisła zmierza podobno w tym samym kierunku, jak to gromko krzyczą Basałaj z Maaskantem i Valckxem .

Polityka transferowa to coś więcej niż umiejętność wątpliwego sukcesu w moim odczuciu ostatnich ruchów transferowych, w sprzedaży najlepszych swoich piłkarzy. To przede wszystkim umiejętność ich zastąpienia jeszcze lepszymi, jesli nie tak samo dobrymi. Ale polityka transferowa to także umiejętność usuwania pomyłek transferowych. Niestety w Wiśle większość nieprzydatnych piłkarzy trwa do końca swojego długoletniego kontraktu, a zwłaszcza te najkosztowniejsze pomyłki transferowe, jak kilku "nietykalnych" w Wisle do dziś. Nie ma wizji usuwania ich z klubu na rzecz wartościowszych piłkarzy a tym samym Wisła nie ma ławki rezerwowych na miarę swoich potrzeb, gdyż owe nieporozumienia transferowe trwale tą ławkę blokują.

Mam nadzieję, że Małecki, mający podobno także intratne oferty, pozostanie w Wiśle, dobrze opłacony i pełniący rolę , jaką miał spełnić Żuraw a spełniał ją Sobol, czyli rolę identyfikacyjną z klubem od juniora do oldboya ( przynajmniej tymczasowo i nawet z ławki ). Wilk już nie jest młodzikiem i choć Polak nadal rokujący, Wisły uczy się dopiero szanować. Mam nadzieje, że Maaskant bardziej od Basałaja, doceni i taką potrzebę najlepszych z możliwych Polaków w klubie a zwłaszcza wychowanków lub prawie wychowanków, których wiem, że planuje się tworzyć wraz z nowym otwarciem stadionowo-treningowym, ale póki co szanujmy i liczmy sie z tym co mamy i co dla części kibiców, jest ważne..

Na koniec powiem, że mam nadzieję, iż zarówno Cupiał, jak i kibice, dadzą szansę Maaskantowi na wypełnienie swojego kontraktu, gdyż ktokolwiek, a zwłaszcza Basałaj z podporządkowującym mu się coraz bardziej Valckxem, jeśli przy wyprzedaży z Wisły jej najlepszych ogniw, okienko po okienku, i nie sprowadzeniu godnych ich zastępców, nadal wymagać będą mistrzostwa i LM od Maaskanta, zwłaszcza w trybie natychmiastowym, bez czasu na zgranie drużyny całkowicie nowej itd., to będę pierwszy w boju o ich wyrzucenie z klubu a nie Maaskanta. Wisła przy takiej "antypolityce" transferowej, potrzebuje czasu na dojście do siebie i mam nadzieję, że od teraz na puchary będziemy się wzmacniać nie na tydzień przed tymi rozgrywkami, a tym bardziej nie będziemy się przed nimi osłabiać , tak jak ostatnio, gdyż wtedy winny blamażu pucharowego jest także klub, a nie tylko jego piłkarze.

Ja widzę tutaj pewną konsekwencję i cel w postępowaniu klubu pod rządami Basałaja i Holendrów, jedynie zwracam im uwagę, na szczególy postępowania i sposób tego postępowania, tak aby niczego po tej nowej drodze Wisły bardziej europejskiej, nie utracić z ważnych cech i tradycji tego klubu, lub niepotrzebnie nie utrudnić sobie dojście do tych ambitnych celów, stawianych przed klubem.
Ostatnio edytowane przez kot : 31.12.2010 o godz. 18:07.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując