KOMINEK napisał(a):

|
Płakać możemy gdy 17 stycznia nie będzie nowego napastnika klasy równej Pawłowi. Na razie odpuśćmy sobie płacze i te wszystkie wyzwiska do Cupiała i Basałaja
|
Dałbyś już spokój, bo to się nudne robi.
Napastnicy kosztują. Szansa wyłowienia za grosze gracza pokroju Pawła jest bliska zeru. To są fakty.
Jesteśmy w dupie i to też jest fakt. Nie mamy żadnego zawodnika gwarantującego jakikolwiek poziom. Sprzedano wszystko, co można było.
Na co chcesz czekać? Na Manikwę? Jakiegoś kolesia który ostatniego gola strzelił n-lat temu i w CV ma tylko "porażka skautów XXX" (gdzie XXX to jakiś europejski średniak)?
Lysy napisał(a):

Więc odpowiedz sobie jeszcze raz, ilu mamy prawdziwych skrzydłowych , potrafiących wyłożyć piłkę do napastnika, a ilu mamy napastników.
Osobiście zamiast 4:3:3 który to się nie sprawdzi bez dobrego zawodnika w pomocy potrafiącego wrzucić piłkę do napastnika, wolałbym stare sprawdzone 4:4:2 z dwoma dynamicznymi skrzydłowymi (których nie mamy) potrafiącymi wygrać pojedynek 1:1 po czym wrzucić piłkę do napastnika, w tej roli widziałbym Małeckiego i Boguskiego (w pełni formy) .
|
Czemu zatrzymałeś się w połowie drogi? Dynamiczni pomocnicy których nie mamy podają do napastników, których nie mamy, z tyłu obrona która jest jakoby jej nie było i bramkarz - fujara nie umiejący grać na przedpolu.
A winny koniec końców będzie Maaskant.