|
Zazdroszczę wielu z was dobrego samopoczucia. Podstawą do zrozumienia tego postu niech będzie to że nie płacze za Pawłem, nie płaczę za Piotrkiem.
Przeraża mnie podejście do tematu typu poczekajmy... Na co tu czekać? Na Makinwę? Na Milinkovica? Ile było jeszcze tych prawie pewnych, tych już przebadanych? Ja wierzę że oni naprawdę byli, byli blisko podpisania, ale niestety Wisła Kraków obiektywnie patrząc nie ściągnęła wartościowego zawodnika od czasów.... hmmm Żurawskiego? Albo nie był Kuźba później, no można jeszcze podać Uche, Marcelo traktuję jako wyjątek potwierdzający regułe, uważam że nawet on bardziej sam przyszedł niż my go sprowadziliśmy... Reszta to są albo utopione pieniądze, lub zawodnicy typu kupiony za x do sprzedania za x+30% typu Kirm.
Ciekawe że Trabzon może kupować zawodników a my znów czekamy... W niemczech też mogą kupować, my czekamy. Nie mówię, kupować, kupować, kupować.
Mówię: Panowie jaką mamy opcję zaplanowaną, co jest przygotowane.
Jako klub działamy na "wariata", na żywioł. Bez przygotowania, bez zarządzania, co najwyżej próbujemy zarządzać kryzysem.
Nie będzie dla mnie nic milszego niż powiedzieć, wow, myliłem się, dobre posunięcie. Dajcie mi na to szansę.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
|