|
fialo - wydaje mi się, że wielu kibiców "lamentuje" (OK, ja też) nie tyle z powodu SPRZEDAŻY obu Brożkow "w pakiecie", co z obawy, że PO RAZ KOLEJNY, okno transferowe będzie WYŁĄCZNIE czasem wyprzedaży. I stąd ta złość i strach. Sprzedano latem całą obronę - efekty przyszły natychmiast - wpier... od Karabachu. Teraz Wisła pozbywa się ofensywy. Pytanie: co dalej? Jeśli zdobyte pieniądze zostaną reinwestowane - to WSPANIALE. Jeśli nie - to będzie MARNIE (i tego właśnie braku reinwestycji tak wielu się obawia).
Paradoksalnie, mimo potężnych osłabień Wisła może pozostać wiosną w czubie tabeli, ale w dużym stopniu dlatego, że konkurencja też się osłabia (dwóch z Amiki, zakusy na Grosika i Kupisza z Jagi, etc.). O realnej sile danego klubu można dopiero przekonać się przy okazji występów w europucharach. Dla stale osłabianej Wisły ostatnie dwa lata są po prostu koszmarem. Jak będzie tym razem? Łudzę się, że Holendrzy już mają kilku upatrzonych gości na celowniku, bo inaczej - podczas kolejnej sezonowej wyprzedaży - nie będzie już nawet kogo sprzedać (Wilk, Mały, Kirm... i to chyba koniec). I jak wtedy zapełnić cały stadion na R22?
|