Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38188
Stary 30.12.2010, 21:42
nh79 napisał(a):Wyświetl post
nie wiem co tu sie dzieje.a juz zupelnie zadziwia mnie flemengista, bo zawsze mial wywazone i racjonalne wypowiedzi a sieje teraz panike straszna jakbysmy conajmniej spadli do 2 ligii wraz z Cracovia w tym samym sezonie i to w ogole juz koniec wszystkiego.strasznie emocjonalnie podchodzisz do tego tematu.(...)
To nie panika, a racjonalna ocena sytuacji.

W zeszłym okienku klub zrobił mega-deal finansowy, sprzedając trzon zespołu za min. 4 mln €. Tyle wzięto za pakiet Głowa-Marcelo-Diaz. Sprzedanie tych zawodników odbiło się sportową czkawką, a zastępcy potrzebowali czasu na zgranie. Ale przynajmniej pozostało (mylne, jak się okazuje) przekonanie, że już nie musimy nikogo sprzedawać, by łatać kulawe finanse klubowe.

Przez całe letnie okienko - tradycyjnie - mamiono nas obietnicami solidnej ofensywy transferowej w zimie. Przyznaję, dałem się na to nabrać (po raz ostatni). Byłem przekonany, że nazwiska Maaskanta i Valcxsa niemal gwarantują, że faktycznie w zimie się wzmocnimy. Nadzieje te wzmacniała perspektywa nowego stadionu - przyciągnięcie na mecze ligowe kompletu widzów bez wzmocnień wydawało się niemożliwością. Z kolei większy stadion dawał większe możliwości - nie tylko w przypadku wpływów z biletów i dni meczowych, ale także pieniędzy od sponsorów. Słowem - wreszcie miało być normalnie - powolna stabilizacja, wzmacnianie kadry z myślą nie tylko o grze w lidze, ale w europejskich pucharach.

Tymczasem okienko jeszcze nie zostało otwarte, a co się dzieje? W trybie ekspresowym (zastanawiające, prawda? Wcześniej sprzedaż naszych piłkarzy wiązała się ze żmudnymi negocjacjami - a teraz dogadali się w 2 dni!) sprzedajemy jedynego dobrego napastnika, który się ostał w zespole. I to jeszcze za kwotę, ogólnie rzecz ujmując nie powalającą.

Tak na pewno nie buduje się nowej, silnej Wisły. Sprzedajemy Brożka, wcześniej Marcelo, Diaza i Głowę - a w drużynie zostają Kowalski, Jirsak, Łobodziński. Czyli słabi zostają, odchodzą najlepsi.

Nie wierzę, by zgodę na transfer Brożka wydał Robert Maaskant. Doskonale wie, że bramkostrzelny napastnik to podstawa, a on w składzie miał tylko jednego takiego piłkarza. Dostał rundę na posklejanie drużyny, którą rozbito w drobny mak. Gdy jakoś zaczęło się to układać w całość, pozbawiono go głównego ogniwa. [Pomijam tutaj kwestię Pawełka - którego jestem zdecydowanym krytykiem - ale też podejrzewam że holenderski trener wolałby, żeby Mario u nas pozostał].

Ergo: Maaskanta, podobnie jak i nas kibiców zrobiono w konia.

Jasne, można dalej się łudzić że Valcxs teraz dopiero nakupi takich grajków, że hoho - drżyjcie Barcelony i Reale. Ja tego nikomu nie bronię, podobnie jak nie bronię wiary w UFO, pokój na świecie i to, że Elvis nadal żyje.

Ja tylko piszę, że straciłem złudzenia. W mojej ocenie Cupiała obecnie Wisła nie interesuje, próbuje odzyskać resztki zainwestowanych w nią pieniędzy.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując