flamengista napisał(a):

Tak, moim zdaniem Cupiał zwija manatki i sprzedaje resztę żywego inwentarza. Myślę, że pora byście (tzn. Legia) składali ofertę na Małeckiego. Serio. Mamy właśnie poświąteczną wyprzedaż. Grzech nie skorzystać.
Pod koniec rundy jesiennej, przy pierwszych przymiarkach transferowych pojawiły się plotki, że Cupiał chce pozyskać jakiegoś zawodnika z "nazwiskiem", potencjalną gwiazdę, która na wiosnę przyciągnie kibiców na Reymonta. No więc jak w radzieckim kawale, prawie wszystko się zgadza: nie gwiazda, ale czołowy napastnik ligi Paweł Brożek. Nie kupujemy, a sprzedajemy. Nie przyciągamy kibiców, tylko zniechęcamy.
Odnoszę wrażenie, że wszystko idzie w....u. Taki gwałt na Wiśle nie można przedstawić jako "okazja". Sprzedaż napastnika, który strzelił dla Wisły 110 goli w oficjalnych spotkaniach za czapkę gruszek w sytuacji, gdy w lecie wyprzedano całą obronę - to czysta kpina, ewidentny sygnał że projekt pod nazwą "Wielka Wisła" właśnie się zakończył.
Dziwne tylko, że Legionista widzi to bez problemu, a tabuny Wiślaków przyglądające się swojemu klubowi na co dzień dalej woli się oszukiwać.
|
Też się zastanawiałem nad "zwijaniem manatek" Według mnie Cupiał również uwodnił swoim posunięciem że jemu już to wszystko zwisa. Nie wiem ale takie wyprzedaży to nigdy u nas jeszcze nie było coś musi być na rzeczy.
Osobiście najbardziej zawiodłem się na Basałaju gdyż zaczynałem wierzyć w jak się okazuje teraz mity o budowaniu klubu.