Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38088
Stary 30.12.2010, 18:51
Sartre napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam was bardzo, że wypowiadam się bez czytania tego co wcześniej pisaliście, ale zbaraniałem trochę, a nie chce mi się czytać wszystkiego powyżej...

Czy u was jest jakaś komórka odpowiedzialna za sabotaż własnej drużyny? A może Cupiał stosuje zabieg "redukcja szkód" i po prostu chce zminimalizować straty poniesione na inwestycjach w piłkę nożną zanim zwinie manatki i odfrunie do krainy szczęśliwego kabla? W ciągu jednego sezonu Wisła straciła 80% swoich najbardziej wartościowych piłkarzy i - czy znajdą zastępców, czy nie, czy będzie kasa na dalsze transfery, czy nie - takich rzeczy po prostu się nie robi z poważnym klubem...
Tak, moim zdaniem Cupiał zwija manatki i sprzedaje resztę żywego inwentarza. Myślę, że pora byście (tzn. Legia) składali ofertę na Małeckiego. Serio. Mamy właśnie poświąteczną wyprzedaż. Grzech nie skorzystać.

Pod koniec rundy jesiennej, przy pierwszych przymiarkach transferowych pojawiły się plotki, że Cupiał chce pozyskać jakiegoś zawodnika z "nazwiskiem", potencjalną gwiazdę, która na wiosnę przyciągnie kibiców na Reymonta. No więc jak w radzieckim kawale, prawie wszystko się zgadza: nie gwiazda, ale czołowy napastnik ligi Paweł Brożek. Nie kupujemy, a sprzedajemy. Nie przyciągamy kibiców, tylko zniechęcamy.

Odnoszę wrażenie, że wszystko idzie w....u. Taki gwałt na Wiśle nie można przedstawić jako "okazja". Sprzedaż napastnika, który strzelił dla Wisły 110 goli w oficjalnych spotkaniach za czapkę gruszek w sytuacji, gdy w lecie wyprzedano całą obronę - to czysta kpina, ewidentny sygnał że projekt pod nazwą "Wielka Wisła" właśnie się zakończył.

Dziwne tylko, że Legionista widzi to bez problemu, a tabuny Wiślaków przyglądające się swojemu klubowi na co dzień dalej woli się oszukiwać.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując