donecki napisał(a):

Brożki poszły.Ostatnie ikony naszej świetności w pucharach sprzed lat.
Ikony klubu a nie jacyś najemcy.
Szkoda ich bo właśnie nam klub rozwalają.
Nawet jak przyjdzie jakaś gwiazda to nie będzie Wislakiem.
|
Odkąd Brożki są ikonami naszej świetności w pucharach?
W lidze były czasy kiedy jeden i drugi byli najlepsi na swojej pozycji, ale te czasy minęły i wiele się zmieniło.
W pucharach jeden sezon, kiedy dzięki bramce Nikoli w 4 minucie doliczonego czasu Brożek mógł strzelić kilka bramek w grupie. To wszystko.
Ich sukcesów na własnym podwórku nie zapominam, ale w Europie nigdy nie dali nam takiej satysfakcji, jak np. Szymek, Żuraw i inni.
I nie nadużywajcie słowa "Wiślak" w odniesieniu do piłkarzy.
"Wiślakiem" jesteście Wy kibice.
Każdy piłkarz jest najemnikiem, choćby nie wiem jak pięknie o kibicach i klubie się wypowiadał.
W końcu nikt im wyjeżdżać nie kazał, ale wybrali większą kasę niż grę w Wiśle i osiągnięcie z nią wreszcie jakiegoś sukcesu. Kasa ponad klub, jego historię, atmosferę i kibiców.
Gdyby ktoś z nich postąpił odwrotnie to można by było o nim mówić jako o "Wiślaku".
Najbliżej byli Zieniu i Baszczu, którzy odchodzić nie chcieli, ale klub też nie chciał ich już dłużej trzymać.
Tutaj mamy inną sytuację.
Więc jacy to z nich Wiślacy? Chyba że źle to słowo pojmuję...
Głowacki też pięknie się wypowiadał o tym, że chciałby podążać drogą np. Maldiniego i prawie całą karierę spedzić w jednej druzynie.
Ale gdy tylko ktoś pokazał mu ile będzie zarabiał w nowym klubie to szybko to przeliczył i długo się nie zastanawiał.
Nikt mu pistoletu do skroni nie przystawił i nie powiedział "Wypier***aj Arek"
Trzeba ich doceniać, bo długo w tym klubie grali i godnie reprezentowali jego barwy, przynajmniej na arenie krajowej. No, ale bez jaj...
Za bardzo przyzwyczajamy się do naszych piłkarzy i nie zdajemy sobie sprawy, że oni mają ważniejsze priorytety niż bycie legendą klubu. Kasa ponad wszystko.