Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38021
Stary 30.12.2010, 17:36
rw88 napisał(a):Wyświetl post

Zgadzam się natomiast, że bez zawodników zagranicznych nie da się zbudować niezłej ekipy (przykład warszawskiej Polonii), ale też odwrotnie - trudno oprzeć całą drużynę na takowych, bo w zdecydowanej większości nie są to zawodnicy skłonni zostać w drużynie na lata. Stąd modelowy przykład dla budowy drużyny w polskiej lidze (i w sumie nie tylko tutaj) to łączenie młodych Polaków, przeciętnych Polaków w średnim wieku, plus zawodnicy zagraniczni podnoszący poziom w stosunku do Polaków. Oczywiście też w miarę możliwości i ile tylko się da ściągać Murawskich, Lewandowskich i Peszków, którzy nie dość że ciągną grę drużyny, to jeszcze z racji posiadania paszportu UE są cenniejsi dla niektórych krain zachodu niż Bośniacy czy Serbowie. Drużyna musi się składać z zawodników ciągnących grę, ale też takich, którzy wejdą i dzięki stabilności składu poziom gry drastycznie nie spadnie (na przykładzie Lecha Kikuty, Wilki itd.).
Męczy mnie już cykliczne odgrzewanie tego kotletu. To nie jest filozofia budowy drużyny mającej odnosić sukcesy sportowe i finansowe. Pokazuje to nie tylko Polonia Warszawa, ale też Legia z poprzednich sezonów, Korona, Zagłębie Lubin, GKS Bełchatów, niegdyś ŁKS Łódź, i tak dalej i dalej...

Polscy piłkarze są generalnie marnym produktem. I mówią to nie tylko trenerzy (np: Petrescu), ale ich osiągnięcia i wyniki. Kosztem polityki ukierunkowanej na trafienie takiego kolejnego Lewandowskiego czy Błaszczykowskiego jest sprowadzenie przy okazji kilkunastu słabych zawodników, którzy się nie sprawdzą, zaniżą jedynie poziom sportowy i na których klub nie zarobi. Tak mówi nie tylko statystyka, ale i zdrowy rozsądek.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując