rw88 napisał(a):

Zgadzam się natomiast, że bez zawodników zagranicznych nie da się zbudować niezłej ekipy (przykład warszawskiej Polonii), ale też odwrotnie - trudno oprzeć całą drużynę na takowych, bo w zdecydowanej większości nie są to zawodnicy skłonni zostać w drużynie na lata. Stąd modelowy przykład dla budowy drużyny w polskiej lidze (i w sumie nie tylko tutaj) to łączenie młodych Polaków, przeciętnych Polaków w średnim wieku, plus zawodnicy zagraniczni podnoszący poziom w stosunku do Polaków. Oczywiście też w miarę możliwości i ile tylko się da ściągać Murawskich, Lewandowskich i Peszków, którzy nie dość że ciągną grę drużyny, to jeszcze z racji posiadania paszportu UE są cenniejsi dla niektórych krain zachodu niż Bośniacy czy Serbowie. Drużyna musi się składać z zawodników ciągnących grę, ale też takich, którzy wejdą i dzięki stabilności składu poziom gry drastycznie nie spadnie (na przykładzie Lecha Kikuty, Wilki itd.).
|
Męczy mnie już cykliczne odgrzewanie tego kotletu. To nie jest filozofia budowy drużyny mającej odnosić sukcesy sportowe i finansowe. Pokazuje to nie tylko Polonia Warszawa, ale też Legia z poprzednich sezonów, Korona, Zagłębie Lubin, GKS Bełchatów, niegdyś ŁKS Łódź, i tak dalej i dalej...
Polscy piłkarze są generalnie marnym produktem. I mówią to nie tylko trenerzy (np: Petrescu), ale ich osiągnięcia i wyniki. Kosztem polityki ukierunkowanej na trafienie takiego kolejnego Lewandowskiego czy Błaszczykowskiego jest sprowadzenie przy okazji kilkunastu słabych zawodników, którzy się nie sprawdzą, zaniżą jedynie poziom sportowy i na których klub nie zarobi. Tak mówi nie tylko statystyka, ale i zdrowy rozsądek.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"