Titto napisał(a):

|
Zajebiście. Tylko gdzie tu napastnik?
|
To, że Brożek odszedł nie znaczy że tylko o tym tu ma się toczyć dyskusja. Napastników rzeczywiście na naszym rynku niewiele, stąd trzeba szukać za granicą, ale też trzeba się nastawić na to, że napastnicy to najdroższy towar, nie tylko u nas (vide Sernas, Sobiech), ale też w innych ligach.
tofik napisał(a):

|
Polską ligę mogłaby wygrać wybiegana zgrana drużyna amatorów więc nikogo takie sukcesy nie rzucą na kolana.
|
Skoro tak, to po co ten lament z Brożkiem? "Wybiegać" resztę drużyny i po problemie.
tofik napisał(a):

|
Potwierdzenie jest w pucharach a tam wszyscy oprócz Lecha się kompromitują.
|
...Lech, czyli jedyna polska drużyna która potrafi umiejętnie działać na polu sportowym budowy drużyny, jedyna drużyna która umiejętnie ŁĄCZY kupowanie zdolnych, wyróżniających się polaków z naszej ligi i nie tylko, z wyszukiwaniem za niewielkie pieniądze pereł zagranicznych.
A druga ekipa, która idzie ich śladem i ma podobną filozofię transferową, również w tym roku się nie skompromitowała w pucharach. Brakło im tylko pucharowego doświadczenia na starcie, które zadecydowało o tym, że na starcie zjadła ich trema i potem mimo że było ciężko o odrobienie tych strat. Mimo to byli tego blisko, grali ładny futbol, a w Salonikach działy się ponoć cuda, karny dla rywali na 2:2 był również mocno wątpliwy. A gdzie zaszedł Aris każdy widzi, wszak wyeliminowali w grupie samego obrońcę trofeum. Jestem pewien, że jeśli się nie rozsprzedają, to w następnym roku ich występ pucharowy będzie jeszcze lepszy.
Ruch natomiast swoje zrobił, wiadomo było, ze po sprzedaży Niedzielana, czy Barana to już nie będzie ta sama drużyna, kadrowo na puchary nie byli gotowi. Mimo to, udało im się przejść dwie rundy.
Tak po prawdzie to w tym roku w pucharach skompromitowała się tylko Wisła, stety czy niestety...