Watts napisał(a):

|
Popatrz na taką Białoruś. BATE Borysów grało w Lidze Mistrzów i LE. To drużyna z ubogiego, totalitarnego kraju, a jednak przebili nas osiągnięciami klubowymi w dwa-trzy sezony. Podstawowa różnica jest taka, że oni są po prostu BIEDNI, dlatego gryzą trawę jak muszą żeby się WYBIĆ i być w ogóle KIMŚ, zarobić COKOLWIEK.
|
Pier**lenie za przeproszeniem. Na BATE pracuje cała liga białoruska, może i kokosów ten klub nie ma, ale za to skupuje wybijających się zawodników z całej ligi za czapkę gruszek. Z BATE jest taka sama sytuacja jak kiedyś z Wisłą, czyli skupowanie za nieduże pieniądze wybijających się zawodników z reszy polskich, w większości słabiutkich finansowo klubów, co daje swoje efekty niezłej gry w europejskich pucharach. Jednak sprzedadzą co lepszych i wrócą na swoje miejsce, o to jestem spokojny. U nas dół i środek tabeli z poprzednich lat dogonił Wisłę i trzeba się z tym pogodzić i kupować Polaków umiejętnie, a nie lamentować że za Polaków trzeba przepłacać.
Udało się wyciągnąc z Korony za przyzwoite pieniądze Wilka. Da się jak widać.
Był teraz do wyciągnięcia za darmo Pilarz, bramkarz przynajmniej na poziomie Pawełka - Wisła go odpuściła i poszedł do Korony.
Był teraz do wyciągnięcia za grosze Wołąkiewicz, solidny obrońca gwarantujący niezły poziom gry - Wisła go odpuściła i idzie do Lecha.
Był do wyciągnięcia Kiełb, poszedł do Lecha.
Był do wyciągnięcia wyróżniający się w Bytomiu Grzyb za groszowe sprawy, poszedł do Jagielloni i jest tam czołowym zawodnikiem.
Są do wyciągnięcia za grosze Gol i Wróbel i zapewne trafią gdzieś indziej.
Takich przykładów jest naprawdę sporo.
Lech potrafi kupować Polaków i dobrze na tym wychodzi, na Polakach na czysto zarobił ponad 4 mln. euro. Jagiellonia ma nosa do Polskich zawodników i jest liderem Ekstraklasy. Ruch w tamtym sezonie grał polskim składem i był w trójce (że się rozsprzedał to inna sprawa). Da się? Da się. Tylko trzeba chcieć i umieć szukać.