|
Przepraszam was bardzo, że wypowiadam się bez czytania tego co wcześniej pisaliście, ale zbaraniałem trochę, a nie chce mi się czytać wszystkiego powyżej...
Czy u was jest jakaś komórka odpowiedzialna za sabotaż własnej drużyny? A może Cupiał stosuje zabieg "redukcja szkód" i po prostu chce zminimalizować straty poniesione na inwestycjach w piłkę nożną zanim zwinie manatki i odfrunie do krainy szczęśliwego kabla? W ciągu jednego sezonu Wisła straciła 80% swoich najbardziej wartościowych piłkarzy i - czy znajdą zastępców, czy nie, czy będzie kasa na dalsze transfery, czy nie - takich rzeczy po prostu się nie robi z poważnym klubem...
|