wislak68 napisał(a):

Takie były moje warunki zakładu. A takie są Twoje:
"W sumie 74 odcinki dróg, które aktualnie są w budowie. Jeśli przerwą budowę na trzech odcinkach z powodu braku środków, to wygrałeś, ok?"
Innymi słowy zawężasz warunki tylko do tych projektów które są już obecnie realizowane (jeszcze inaczej: eliminujesz z zakładu te projekty które zostaną rozpoczęte po 2010). Dodatkowo proponujesz aby przerwanie prac dotyczyło conajmniej 3 budów (a dlaczego nie jednej albo dwóch?).
Kolega emj10 uważa że przy podanych przez Ciebie warunkach zakładu możesz wygrać. A ja jestem się gotów założyć że nawet przy tych ograniczeniach które podałeś nie będziesz miał racji. Zakład?
|
Nie wiem, jakie inwestycje rozpoczną po roku 2010, także w ciemno się zakładać na przyszłość nie będę. 3 budowy na 74 to około 4%, także 96% odcinków musi zostać oddanych do użytku. Moim zdaniem dość uczciwy zakład...
Kolega emj10 sporządza raporty. Umowa stoi.
Drozd napisał(a):

Po dwóch latach rządzenia postępy w budowie żenujące więc ... trzeba zacząć wszystko od nowa , a żeby nikt się nie czepiał to winę zwalić na PiS.
|
Pozwól, że każdy oceni sam, czy 1400 km dróg szybkiego ruchu w budowie, to mało. W każdym bądź razie najwięcej w historii... Żenujące to z pewnością nie jest ;-)
Drozd napisał(a):

" Zmniejszenie nakładów finansowych o tak znaczną kwotę oznacza ostateczne załamanie się realizacji ˝Programu budowy dróg krajowych na lata 2008-2012˝ i nieprzygotowanie znacznej części autostrad i dróg ekspresowych na Euro 2012.”"
|
Typowe polskie podejście. Czyli pisać, o tym, czego nie zrobią, zupełnie pomijając realizowane inwestycje. Jeśli w 2012, zgodnie z harmonogramem, powstanie cała A4, cała A2 do Warszawy, większość A1, a w mediach skupiają się na tym, że gotowy nie będzie odcinek A1 Pyrzowice - Stryków - to moim zdaniem jest to nie w porządku. Zwłaszcza, że na tej trasie istnieje alternatywny przejazd Gierkówką.