Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7695
Stary 30.12.2010, 13:12
Kreseq, ale jednak potrafię sobie wyobrazić, że ktoś mógłby jednak zdecydować się na grę dla polskiego zespołu, mimo ligowego badziewia w jakim się porusza i mimo gorszych pieniędzy. Jeżeli ktoś "od zawsze" grał w takim klubie, kocha go miłością kibica, czuje się w nim dobrze, ma świadomość że jego wyrastające ponad ligową przeciętność umiejętności są wielkim wsparciem dla klubu, to czemu nie? Czemu koniecznie musi wyjeżdżać za granicę i udowadniać innym, że jest dobrym piłkarzem, skoro najbardziej życiowo się spełnia pomagając swojemu ukochanemu klubowi w dążeniu do sukcesów - jakie by one nie były? A przecież i tak zarabiają na tyle "godne" pieniądze, że można spokojnie zagwarantować sobie względnie sensowne życie - zwłaszcza że na kopaniu piłki po boisku kariera piłkarza w piłce nożnej skończyć się nie musi (ewentualnie można robić jak Sebastian Mila, który swoje pieniądze oddaje mamusi, żeby mu wydzielała kieszonkowe, bo sam sobie nie umie zarządzać takimi wielkimi kwotami).

My trochę piłkarzy traktujemy, jakby ciążyły na nich jakieś abstrakcyjne obowiązki społeczne. Jakby celem każdego z nich powinno być zwianie do lepszej ligi i tam udowadnianie, że są dobrymi piłkarzami. W ogóle nie akceptujemy tego, że oni mogą mieć jakiś tam pomysł na życie, że mogą robić to co kochają w taki sposób, jaki kochają, tylko koniecznie od nich wymagamy czegoś zupełnie innego.

Wszystko zależy od okoliczności. Dla jednych piłka nożna to wyrobnictwo, dla innych po prostu sposób na zarobienie pieniędzy, dla kolejnych pasja, a dla jeszcze innych to życie samo w sobie. Dla jednych spełnieniem ambicji może być granie dla Realu, dla innych może być przyczynienie się do wprowadzenia swojego kochanego polskiego klubu do Ligi Mistrzów, a dla wielu ambicją jest po prostu zagnieżdżenie się tam, gdzie stosunek kasa/wysiłek jest najbardziej optymalny.

Ja nie rozsądzam w którym przypadku tak jest, a w którym nie, ani też jaka jest szansa na to, że faktycznie jakiś piłkarz ma takie ultrasowskie podejście do klubu, a nie tylko jest to przykrywka dla jego kompleksów, wygodnictwa, strachu przed wyzwaniami itd. itp. Ale potrafię sobie taką sytuację wyobrazić i potrafiłbym wskazać paru piłkarzy, co do których takie podejście wydaje mi się zupełnie uzasadnione.

Cytat:
Nie pier***cie, że się tam w Warszawie nie cieszycie, że Paweł odchodzi ?
Jaki Paweł? Do czego Ty nawiązujesz?

Edit: aaaa, że Brożek? Szczerze mówiąc średnio mnie to, w lidze jest na dzień dzisiejszy paru mocniejszych napastników. Poza tym wolę kiedy to do nas przychodzą mocniejsi, niż kiedy od innych odchodzą mocni.

Poza tym nie wiedziałem, że odchodzi, tylko gdzieś była jakaś plotka że jacyś Turcy się interesowali Brożkami. No ale jacyś Turcy, to już się interesowali każdym za grube pieniądze, a ile razy to zainteresowanie miało jakiekolwiek przełożenie na realia, to zupełnie inna sprawa.
Ostatnio edytowane przez Sartre : 30.12.2010 o godz. 13:21.
Legionista
Odpowiedz cytując