No przeciez sa tacy ktorzy kochaja swoj klub i grac beda w nim do konca kariery. W Polsce zdobyli juz wszystko ale mimo to wola grac tutaj dalej i byc krolem paraolimpiady
Zastanawiam sie czy oni nie maja ambicji i nie mierza wyzej? Czy sie boja ze na zachodzie z gwiazdy buraczanej ligi zostana po prostu kopaczem nr 2-3 i beda musieli zaczynac od zera ? Ok, moze zostawmy ambicje ( co dla mnie jest najwazniejsze ), i zajmijmy sie pieniedzmi. Nie chca konkretnie zarabiac? Wiekszosc z nich to przeciez ludzie w najlepszym wypadku po liceum, gdzie wiec chca dorobic do emerytury?
Skoro gracza X chce slaba druzyna z ligi silniejszej niz nasza ( a o to nie trudno ), to co przemawia za tym by zostac w Polsce? Zastanawiam sie i nie wiem... Naprawde nie mam pomyslu. Szczytem ich marzen jest bycie mistrzem w lidze gdzie 3/4 zawodnikow gra jedna noga

?