Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
kreseq
Warszawiak
 
 
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7686
Stary 30.12.2010, 10:46
Winny jest Lech? Nie sadze. Kontrakt tworzy sie tak, by kazda strona byla na tyle zadowolona z ustalen by takie papiery podpisac. Peszko od jakiegos juz czasu mial zamiar wyjechac i klub zrobil wszystko by :
1) Zostal troche dluzej
2) Dostac za niego pieniadze.
Poprzedni kontrakt byl jeszcze bardziej "ciekawy".
Chcial grac w innej lidze to nawet super duper kontrakt nic by tutaj nie pomogl.
Mozna byc Arboleda czyli prawie juz emerytem, ktory pod przykrywka slodkiego pierdzenia o Bogu i Polsce podpisuje sobie tak naprawde plan emerytalny i zostaje w naszej slabej lidze, ale mozna tez byc mlodszym ambitnym zawodnikiem.
Ktos ladnie zauwazyl ze zespol do ktorego przechodzi Peszko ma wieksza przewage punktowa nad strefa spadkowa od Lecha. Wystarczy porownac ligi i juz wiemy kto najlepiej na tym wszystkim wychodzi.

Peszko mial po prostu leb na karku i wiedzial jaka kwota odstepnego jest dla niego najlepsza.
Myslicie ze takiego Brozka nie ciagnie na zachod? Problem w tym ze u niego chyba takiej kwoty nie ma, a wywalenia na takiego zawodnika wiecej niz 800k euro to glupota bo na swiecie zawodnikow o wiekszych umiejetnosciach za nizsza cene jest sporo.

Ma chlopak 25 lat, nigdy nie byl emocjonalnie zwiazany z Lechem bo ile on tam gral? To chlopak jak juz zwiazany bardziej z Wisla Plock.
Pogra sobie przeciwko naprawde klasowym zawodnikom, bedzie mogl sie w razie czego ewakuowac do lepszego klubu niz Lech.

Nie smieje sie z Lecha bo wiem ze nic zrobic nie mogli. Tak jest i tak bedzie zawsze bo ambitni zawodnicy chca uciekac z tego bagna naszego i ja sie im nie dziwie.
Wole ambitnego w slabym zagranicznym klubie, ktory moze cos osiagnac, niz takiego zakochanego w polskim klubie X ktory tak naprawde jest za cienki zeby na zachodzie podawac bidony.

PS: Z niewolnika nie ma zawodnika...
Ostatnio edytowane przez kreseq : 30.12.2010 o godz. 10:49.


Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
Odpowiedz cytując