jestem ciekaw co biorą redaktorzy poszczególnych czasopism, że z takim polotem i fantazją rozpisują się o coraz to nowszych obiektach transferowych do Wisły Kraków... to jest niepojęte, że w ciągu kilku tygodni przewinęło się już tyle nazwisk, z których moglibyśmy zbudować dwie silne 11
jedno jest pewne... powiela się scenariusz z ostatnich okienek transferowych, gdzie też dużo się mówiło o piłkarzach X a i tak przyszedł piłkarz Y o którym nikt nic nie wiedział i mam nadzieję, że i tak samo będzie w tym okienku transferowym!