|
Cały problem polega na tym, że za pół roku, lub rok (nie pamiętam dokładnie) Paweł będzie mógł odejść na zasadzie prawa Webstera, a więc za śmieszne pieniadze. Dobrze o tym wie, więc klub nie ma wyjścia, albo go sprzedać i dobrze zarobić, albo podpisać nowy, kosmicznie wysoki kontrakt - co dla rady nadzorczej i Basałaja może być nie do przeskoczenia...
|