laurence napisał(a):

Jak masz babę to jest to naturalna kolej rzeczy. Kumple co tydzień balety,imprezy......
Dla mnie rok 2010 był ciężki.
Od pół roku dojeżdżam do pracy 2h w jedną stronę. Straszne marnotrawstwo czasu.......
|
Znam to, od 2 lat tak dojeżdżam do pracy. Od momentu wyjścia z domu do wejścia do pracy mija 2 h idzie się przyzwyczaić.
Jeśli chodzi o minusy i rozczarowania w tym roku to na pewno powódź, Smoleńsk, średnia sytuacja organizacyjna naszego kraju no i monotonia kolejnych dni jest przytłaczająca być może związana z pracą.
Kolejnym dużym minusem który mogę dopisać tuż przed końcem roku jest zmiana rozkładu jazdy przez PKP tak żeby już nikomu nie było po drodze, teraz zamiast wracać 2 h nieraz wracam 3 z pracy.
Jeśli chodzi o plusy to najważniejsze że do tej pory rok był pod względem zdrowotnym w miarę ok, nie przyniósł wiele negatywnych niespodzianek, udane wakacje.
Reasumując ogólnie bez rewelacji z tym że nie ma co narzekać
