felipe napisał(a):

E, bez przesady.
Przecież nikt nie mówi o tym, ze Mariusz "Fak" Pawełek musi od razu byc etatowym bramkarzem brytyjskiego pierwszoligowca, zwłaszcza jakiegoś potentata. Jest jeszcze do obsadzenia naście ławek klubów średnich/słabych - przecież takie WBA czy inny West Ham nie mjąa znowu w swych szeregach magików pola karnego, tym bardziej na ławie. Na tyle, uważam, Mariusz jako (bądź co bądź) reprezentant, mistrz kraju może liczyć przy dobrych wiatrach...
Jest to jakaś alternatywa - zagra ze 2-3 mecze pucharowe, zgarnie z pewnością więcej kasy niż w Wiśle, a o to przecież mu chodzi - co zresztą zupełnie rozumiem...
Także nie oceniałbym Pawełkowych szans gry na Wyspach zupełnie abstrakcyjnie.
Pełna zgoda natomiast co do sensu reszty Twojej wypowiedzi, której już nie cytowałem - Pawełek nie jest wart walczenia o niego.
|
Nie sądzę aby West Ham, pomyślał nad podpisaniem na ławę jakiegoś łapacza z słabiutkiej ligi. Za duże ryzyko jak dla nich, tym bardziej,że dla nich każdy mecz od dwóch lat jest grą o życie. Podpisanie taniego bramkarza jest jakby oszukiwaniem samego siebie,kasę zaoszczędzisz a jak przyjdzie co do czego,to dupa zbita. Mimo wszystko Pawełek nie nadaje się na ławę w Premiership, nawet i w Blackpool. W Championship też za bardzo nie ma co szukać,bo gra się tam ostro,a bramkarz musi być rewelacyjny w grze na przedpolu. Zresztą podobnie jak w Premiership, co chyba oczywiste.
Poza tym musi mieć silną psychę,wszak kibice siedzący za bramkami nie siedzą w milczeniu. Tylko patrzeć jak Mariusz by z fuckiem wyskoczył. Nie wiem czy gość by się wypłacił przez rok za taki wyskok.
Czy chcemy w to wierzyć czy też nie,można się oszukiwać wszakże ale Pawełek jest w europejskiej skali słabiutkim bramkarzem. Tacy do Anglii nie trafiają.