PiotrG napisał(a):

Ja kota nawet nie dotykam, nie mówiąc o odwracaniu go ogonem.
Nie ukrywam też, że facebook dla mnie nie ma żadnego znaczenia, portal społecznościowy jak każdy inny, na którym jest 3/4 trolli i idiotów, próbujących się lansować. Nigdy nie miałem i mieć nie będę tam konta.
Zdecydowanie ważniejsza jest dobra prasa i opinia Wisły w internecie, niż ilość ludzi klikających w lubię to na facebooku.
Marketingowcy Wisły niech zajmą się przygotowaniami do otwarcia stadionu, muzeum i ściągnięcia ludzi na mecze, a nie na facebooka.
|
Kilkniecia tutaj nie mają znaczenia, chodzi o motyw, że poprzez jedną aktualizacje klub może dotrzeć do dużej liczby swoich fanów. Zmianę zdjęcia profilowego też ludzie widzą w aktualnościach, to nic innego jak elektrowniczy plakat. To żeby mieć więcej ludzi od Lecha nie ma znaczenia.
Przecież ja tego z tym Facebookiem nie wymsliłłem, tak robią kluby w premiership etc.
Nie wiem może masz jakieś inne pomysły jak ściągać ludzi na stadion, reklamowa mecze itp. Weż też pod uwagę że jesteśmy trochę w innej sytuacji niż Lech czy Legia.
Jarza:
Mimo wszystko w przeciwieństwie do Barcelony procent liczby fanów którzy byli na meczu jest "trochę" bardziej okazały.