Przecież wiadomo, że te "cięcia" mają swoje przyczyny gdzie indziej, a Panowie szukają szczęścia tam gdzie nie trzeba. Pieniądze na autostrady do końca 2012 są i tutaj nie ma żadnego gadania, bo obecnie rozpoczęte autostrady będą skończone w ciągu najbliższych 2 lat, a czy skończą te co miały być na Euro 2012 to już po części jest zależne od wykonawców i tego jak bardzo się opieprzają.
Natomiast dokończenie autostrad po roku 2013 i budowa dróg ekspresowych i obwodnic miast to już zupełnie inna kwestia, którą nazwałbym priorytetową-polityczną z domieszką interesów własnych.
Na przykładzie S8, czyli fragmentu obwodnicy Marek bezpośrednio mnie dotyczącego, którym od lat się interesuję, a mój ojciec brał udział w przygotowaniu projektu mogę stwierdzić, że od samego początku interesy i interesiki brały górę na racjonalną dyskusją. Wpierw gdy kwestia finansowania nie była jeszcze poruszana główną osią sporu stał się konflikt z wariant trasy, gdyż czołowi lokalni politycy i biznesmeni walczyli o to, żeby trasa objęła ich grunty, albo przebiegała tuż przy nich.
Motele, stacje benzynowe... wiecie o co chodzie? Sam mam tam małą działkę
http://www.obwodnicamarek.pl/wp-cont...orientacja.jpg
Mijały lata, spór wciąż trwał, władza lokalna jak i centralna się zmieniała, przekładano latami datę rozpoczęcia budowy, spychano projekt na koniec PDBK 2011-2015, aż w końcu sprawa utknęła w martwym punkcie i właśnie kończą się konsultacje społeczne na ten temat, z których pewnie nic nie wyniknie.
http://www.obwodnicamarek.pl/bierzem...h-spolecznych/
Dodatkowo wyniki wyborów samorządowych dolały oliwy do ognia gdyż PiS przejął władzę w powiecie wołomińskim, zyskał kilku nowych burmistrzów, w tym w Wołominie, a zarazem ośmieszył PO, która poniosła sromotną klęskę w powiecie. Więc czemu teraz PO ma zafundować im obwodnicę, którą będą mogli sobie wpisać jako sukces wyborczy chociaż nie kiwnęli przy tym nawet palcem? Takich prezentów się nie robi. Podobnie sytuacja może mieć miejsce z kilkoma inwestycjami tj. basen w Ząbkach.
Pisałem w innym wątku od razu po wyborach, że czekają mój powiat ciężkie czasy za rządów PiS-u w powiecie i powoli spełnia się ten czarny scenariusz. Powtarzam to od zawsze, że jeśli chce się coś zrobić w samorządzie to trzeba, albo dobrze żyć z władzą centralną, albo można biedę klepać.
Zakładam, że w kilku "obciętych" inwestycja sytuacja jest tożsama.