|
Ja kota nawet nie dotykam, nie mówiąc o odwracaniu go ogonem.
Nie ukrywam też, że facebook dla mnie nie ma żadnego znaczenia, portal społecznościowy jak każdy inny, na którym jest 3/4 trolli i idiotów, próbujących się lansować. Nigdy nie miałem i mieć nie będę tam konta.
Zdecydowanie ważniejsza jest dobra prasa i opinia Wisły w internecie, niż ilość ludzi klikających w lubię to na facebooku.
Marketingowcy Wisły niech zajmą się przygotowaniami do otwarcia stadionu, muzeum i ściągnięcia ludzi na mecze, a nie na facebooka.
|