Wyświetl pojedynczy post
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#486
Stary 28.12.2010, 13:33
PiotrG napisał(a):Wyświetl post
Tak jakby ludzie z facebooka masowo chodzili na stadion. Taka już natura portali społecznościowych, że każdy kto ma konto na facebooku, niezależnie od swojego położenia geograficznego może kliknąć "lubię to!" "I like it" "Watashi wa sore o suki!" itd.

Przede wszystkim trzeba zadbać o to, aby dobrze o nas pisano, a popularność na facebooku przyjdzie sama. Na stronie głównej wypadłoby tylko dać ikonkę facbooka nad newsletterem, aby było to widać po otworzeniu strony - tyle starczy.
Marketingowi pomogłyby jakiekolwiek sukcesy w Europie, a my tutaj same kompromitacje mamy w ostatnich 2 sezonach. Nawet takie pyrrusowe zwycięstwo nad Barceloną rozeszło się po kraju.
Jeśli w następnym sezonie dobrze zaprezentujemy się w Europie, to marketing sam w sobie się nakręci. Faza grupowa LM sprawiłaby, że nawet siedząc cicho stalibyśmy się najbardziej uwielbianym przez media klubem w Polsce. Zwycięskie mecze ze sławnymi przeciwnikami, jakieś horrory w takich meczach.

Na naszą niekorzyść działa też sytuacja ze stadionem, który opinię ma "wspaniałą". Ostatnio słyszalem, że "ta Wisła to nawet stadionu nie potrafi na czas zbudować, gdy Lech i Legia potrafiły."
Wiele czynników złożyło się na kiepską opinię o Wiśle, a teraz ciężko to nadrobić. Gdyby w 2003r internet w Polsce był tak szeroko dostępny jak teraz, to do dzisiaj masa ludzi pamiętałaby o sukcesach Wisły, a tak mało kto o tym słyszał, bo co nieco wspomnieli o tym w TVP. Echa o kompromitacjach Wisły z Levadią i Karabachem rozchodzą się jednak bardzo dobrze.
Przede wszystkim zadbać o dobrą prasę i wyniki. Od nowego sezonu będzie okazja do odbicia się od marketingowego dna - otwarcie stadionu i najprawdopodobniej możliwość występu w eliminacjach pucharów europejskich. Wtedy będzie można bardzo dużo ugrać.
Jeśli runda wiosenna będzie stać pod znakiem sukcesów na krajowym podwórku, to też będzie szansa na odzyskanie części sławy.
Częściowo masz rację, uważam że okres dominacji Wisły na krajowym podwórku został bardzo słabo wykorzystany marketingowo. Przytaczany przez Ciebie przykład Lecha pokazał mi. że oni nawet jak nie odnosili sukcesów potrafili się tak nakręcać że szok. Tzw pompowanie balonika. U nas nigdy tego nie było.

Ale nie odwracajmy uwagi od tego co robią ludzie w klubie a mianowicie nie robią nic. Lech bez sukcesów marketingowo bił nas na łeb na szyję teraz jest im łatwiej bo przyszły sukcesy w europie. To że ikonka nie działa i jest w złym miejscu (według mnie powinna znajdować się w logu nad wyszukiwarką) to że YoTubowy kanał jest słabiutki, to że filmiki są słabe, to, że facebook jest amatorsko zorganizowany. Pewnie do jeszcze wiellu rzeczy mógłbym się przyczepić.
Nawet gdybyśmy wyszli z grupy LM to i tak na FB byłaby bieda bo ikonka nie działa także nie odwracaj kota ogonem
Ostatnio edytowane przez westersyl : 28.12.2010 o godz. 13:37.
Odpowiedz cytując