Wyświetl pojedynczy post
M89
Senior Member
 
Od: 01.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#482
Stary 28.12.2010, 12:03
PiotrG napisał(a):Wyświetl post
Co do Facebooka, to trzeba najpierw zrozumieć ludzi, którzy tam siedzą i za czym dążą. Lech jest "cool", więc nawet jakby mieli tam pusto to i tak ludzie by klikali, podobnie jak ze znajomymi na NK.
Ot masa internetowych blondynek klikających tam, bo jest fajnie być pokazanym przy Lechu.
Zdecydowanie wolę 20tys osób, które z pełną świadomością przedstawiają się jako kibice Wisły, niż 100tys, którzy klikają bo jest cool, a za rok zapomną, że w ogóle tam są. Mam wrażenie, że nawet jakby ikona facebooka była umieszczona w topie strony Wisły, to gwałtownego skoku ilości osób zarejestrowanych tam by nie było.

Nasz marketing powinien pracować nad tym, aby na głównych stronach o sporcie i piłce było dużo pozytywnych rzeczy o Wiśle. Trzeba zabiegać, aby tam w widocznych miejscach umieszczono odnośniki do naszej strony, kategorii newsów o Wiśle i aby jak najwięcej pozytywnych newsów o Wiśle było umieszczanych jako główne wiadomości.
Lecha jest pełno w internecie i to ich sukces marketingowy. Lech stał się modny, nawet jak dostawał po dupie w lidze to mało kto się tym przejmował, bo za chwilę był artykuł o występach w LE. Wisła nawet jak zaczęła wygrywać, to ciągle newsy o nas są w nastroju pogrzebowym, próbują nam dociąć na każdym kroku. Zresztą widzieliście reakcje mediów po meczu z Legią, w najpopularniejszych programach o ekstraklasie stwierdzono, że to był fuks.
Bardzo, bardzo mądre słowa. Prócz propagowania pozytywnego pisania o Wiśle powinno się też zwracać uwagę na dużo nieprawdziwych rzeczy pojawiających się na nasz temat, jak chociażby masa informacji po ostatnim wyjeździe do Poznania, czy jak kiedyś - nagonka na Wisłę w sprawie korupcji, poprzez graczy którzy byli w coś zamieszani, a mieli tutaj epizody. Trzeba z tym wszystkim walczyć, choć będzie to bardzo trudne, bo jak wiadomo procent mediów powiązanych z Krakowem jest w skali ogólnopolskiej znikomy. A Warszawka nie pisała o nas dobrze nawet za czasów pamiętnych występów w pucharach... Zawsze się znalazło coś, co "kładło cień na wspaniałym sukcesie krakowskiej drużyny"... Ale jak to PiotrG słusznie zauważył - od tego jest dział PR i marketingu - a nasza rola w tym żeby im pomóc.

Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
Odpowiedz cytując