Wyświetl pojedynczy post
Blaszczu16
Koneser
 
 
Od: 07.2009
Skąd: Wschód

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#481
Stary 28.12.2010, 11:54
PiotrG napisał(a):Wyświetl post
Co do Facebooka, to trzeba najpierw zrozumieć ludzi, którzy tam siedzą i za czym dążą. Lech jest "cool", więc nawet jakby mieli tam pusto to i tak ludzie by klikali, podobnie jak ze znajomymi na NK.
Ot masa internetowych blondynek klikających tam, bo jest fajnie być pokazanym przy Lechu.
Zdecydowanie wolę 20tys osób, które z pełną świadomością przedstawiają się jako kibice Wisły, niż 100tys, którzy klikają bo jest cool, a za rok zapomną, że w ogóle tam są. Mam wrażenie, że nawet jakby ikona facebooka była umieszczona w topie strony Wisły, to gwałtownego skoku ilości osób zarejestrowanych tam by nie było.

Nasz marketing powinien pracować nad tym, aby na głównych stronach o sporcie i piłce było dużo pozytywnych rzeczy o Wiśle. Trzeba zabiegać, aby tam w widocznych miejscach umieszczono odnośniki do naszej strony, kategorii newsów o Wiśle i aby jak najwięcej pozytywnych newsów o Wiśle było umieszczanych jako główne wiadomości.
Lecha jest pełno w internecie i to ich sukces marketingowy. Lech stał się modny, nawet jak dostawał po dupie w lidze to mało kto się tym przejmował, bo za chwilę był artykuł o występach w LE. Wisła nawet jak zaczęła wygrywać, to ciągle newsy o nas są w nastroju pogrzebowym, próbują nam dociąć na każdym kroku. Zresztą widzieliście reakcje mediów po meczu z Legią, w najpopularniejszych programach o ekstraklasie stwierdzono, że to był fuks.
Dokładnie, ligą nie każdy się interesuje. Większość ludzi posiada chociażby TV4 niż Canal + czy Orange Sport, co za tym idzie więcej ludzi ogląda ich występy w Europie, a niżeli w lidze. Ostatnio miałem taką sytuację, że dwaj kumple zaczęli im kibicować, chociaż nie za bardzo interesują się piłką, o wynikach ligowych nie mają pojęcia, ale że oglądali w Europie Lecha to zaczęli im sympatyzować. Z drugiej strony sami zapracowaliśmy na taki los, bo jak można było się zbłaźnić półtora roku temu z Levadią i pół roku temu z trzecim zespołem Azerbejdżanu, gdzie ich BvB w 4 rundzie bez mydła pokonała. Estończyków też Galata rozgromiła i to pokazało z jakimi mocarzami odpadliśmy. Mieliśmy swoje 5 minut w kraju, niestety, piłkarze to perfekcyjnie spier...ili swoimi popisami w Europie.
Odpowiedz cytując