Wyświetl pojedynczy post
Matejas_
Senior Member
 
 
Od: 09.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#929
Stary 27.12.2010, 13:43
orzeu napisał(a):Wyświetl post
Idz jeden z drugim do takiej pracy, a po 5-10 latach bedziesz mial doswiadczenie zerowe, wiedzy nabytej zadnej, awans minimalny, wzrost pensji na poziomie troche wyzszym od inflacji, a na rynku pracy twoja wartosc bedzie zadna bo nikt nie szuka takich ludzi. Przy okazji bedziesz z kredytem ktory zamiast zzerac coraz mniej pensji utrzymuje sie na podobnym poziomie bo taki sobie zawod wybrales.
Właśnie taka sytuacja sprawiła, że Kraków nie jest atrakcyjnym rynkiem pracy, bo 1500zł można sobie zarabiać mieszkając pod jednym dachem z seniorami rodziny, gdzie tak naprawde nie masz żadnych wydatków związanych z życiem. Zbyt wielu wykwalifikowanych ludzi pracuje za marne 1500zł i może liczyć na 100zł jałmużnę, bo trudno to nazwać pożyczką Ponadto pracują nie w swojej branży, nie dlatego że w swym fachu gówn* wiedzą, ale dlatego że nie ma miejsc pracy które wymagają ich kwalifikacji! I tak geodeci handlują mieszkaniami, geolodzy pracują w przewozie osób, ludzie po prawie są przedstawicielami marketingowymi! Dla mnie w tych branżach powinni robić ludzie po szkołach średnich a nie wyższych, a wyjeżdżać na zachód za pieniędzmi powinni Ci, którzy nie potrafią nic oprócz zbierania owoców i przekładania kartonów z palety na paletę!

orzeu napisał(a):Wyświetl post
Normalny wysoko wykwalifiowany pracownik w swojej branzy po 10 latach stazu pracy zarabia 200% tego co na starcie. Czy to w biznesie, czy w IT czy w budowlance. W outsorcingu zarabia moze ze 30% wiecej. Normalny wysoko wykwalifikowany pracownik chcac godnie zyc, pracowac w swoim zawodzie za dobra pensje musi wyjechac z Krakowa. I wsrod moich znajomych w wieku 30+ mam na to dziesiatki przykladow.
W naszym mieście normalny wysoko wykwalifikowany pracownik w swojej branży obiera azymut na Skandynawię, bądź te zasr@ne (tfu!) Wyspy Brytyjskie. Ja w swoim fachu mam doskonałe rozeznanie co, gdzie i ile... i przykre jest że w WWA za to samo dostaje się 4 razy więcej, z tym że tu masz gówn* i umowę na czas nieokreślony, a w Stolycy witają Cię półrocznymi kontraktami No niech będzie, że tam w pół roku zarobisz tyle co tu w 2 lata ale co potem? Mając na utrzymaniu dom i rodzinę nie mozna sobie pozwolić na skakanie z kwiatka na kwiatek.
Odpowiedz cytując