Wyświetl pojedynczy post
adam_09
Senior Member
 
Od: 11.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#918
Stary 25.12.2010, 19:54
Siwy_89 napisał(a):Wyświetl post
Nie bardzo wiem, czemu wprowadzasz ludzi w błąd. Wystarczy wejść na stronę dewelepera i się przekonać, jak jest naprawdę. Ceny obowiązują także dla mniejszych mieszkań niż 70 m2. Poniżej screeny:

- Ankietowani szukający nieruchomości zdecydowanie częściej decydują się na zakup mieszkania niż domu. W porównaniu do badań z jesieni 2009 r. znacząco zwiększył się odsetek osób, które planują kupno mieszkań trzypokojowych. Obecnie, aż 45,3 % klientów jest zainteresowanych takimi nieruchomościami. Z kolei preferowany metraż wymarzonego „M” to wciąż 50 – 60 metrów kwadratowych – mówi Marcin Gołębiowski, Wiceprezes Zarządu redNet Consulting.
Siwy... Powiedz mi co spowodują te inwestycje? Podniosą poziom zarobków ? Według mnie absolutnie nie! I znów dążymy do kolejnej paranoi, ściągamy inwestycje po to żeby im dać tanią siłęroboczą. Mnie nie interesuje dawanie taniej siły roboczej. Mnie interesuje poziom moich dochodów, które na skutek napływu dodatkowej podaży czynnika ludzkiego z sąsiednich miejscowości spowoduje, że firmie mnie nie będzie szkoda bo na moje miejsce jest 100 następnych.

co do ceny mieszkania to po uzyskaniu powyższej informacji bije się w pierś. Większość z katalogów jakie przeglądałem za czasów swojej przygody pośrednika jednak opierała się o moje stanowisko, które przedstawiłem wcześniej. Być może rynek się zmienił lub Twój deweloper jest jedyny w swoim postępowaniu. Nie chce mi się szukać jednak innych cenników wobec czego uznam Twoją argumentację za zasadną.

Nie mogę się natomiast zgodzić z drugą częścią Twojej wypowiedzi. Pan Marcin Gołębiowski, którego wypowiedź przytaczasz sam twierdzi, że 50-60 m2 jest wymarzonym metrażem potencjalnego konsumenta.Nie oznacza to, że taki jest najczęściej kupowany. Dalej będę uważał, że najczęściej kupowanymi wielkościami m2 jest 35-45 m2. W przeciwieństwie do Ciebie nie wyssałem tej informacji z artykułów prasowych tylko z realnego życia i rozmów z deweloperami jak i kilkoma kolegami trudniącymi się sprzedażą/kupnem nieruchomości. Te 50-60 m2 jest być może wielkokrotnie przywoływaną przez nas już średnią gdzie jak wiemy idąc z psem na spacer oboje mamy po 3 nogi.

Po raz kolejny powracam do kwestii od której odbiegliśmy w toku rozmów. Może i fajnie, że są jakieś inwestycje prowadzone lub ściągane - ale co z tego jak i tak nie przekłada się na wzrost zarobków ?

Szczerze mówiąc to mnie mało obchodzi ile firm konsultingowych, informatycznych itp. się otworzy na terytorium Krakowa. Mnie interesuje mój skrawek sektora gospodarki i każdy rozgarnięty człowiek przyzna mi rację. W moim zawodzie rynek krakowski jest daleko za Warszawą, Wrocławiem czy Poznaniem. W Krakowie żeby wyrobić przychód miesięczny 20 tys zł potrzebuje obsługiwać 15 nieruchomości. We Wrocławiu czy Poznaniu wystarczy 4-5 takich nieruchomości a w Wawie nawet jedna. Niestety w Krakowie nie buduje się dużych nieruchomości komercyjnych. Przyczyny możemy sobie wymyślać sami : a to, że nie ma firmy która by się zdecydowałą wynając taką powierzchnię, a to, że Miasto nie udzieli WZ-tki na taką inwestycję. Skutek tego jest taki, że muszę zapieprzać wyrabiając tą normę na 15 nieruchomościach zamiast skoncentrować się na 2-3, w które jeszcze będzie można poinwestować.
Ostatnio edytowane przez adam_09 : 25.12.2010 o godz. 20:04.
Odpowiedz cytując