Znaczy mój post jest przykładem tego szaleństwa?

Bo nie rozumiem.
Jeżeli nastolatek zostaje kapitanem seniorskiej drużyny to albo jest synem prezesa albo nawet starsi w zespole doceniają go. I chyba nie za dojrzały wygląd. Stopera nam brakuje jak tlenu, wykartkować dwóch środkowych obrońców w jednym meczu to żaden problem i kto będzie grał? Kowalski z "Tytusem"? Na tej pozycji mamy biedę. Dlatego młody ambitny może się przydać, lepszy byłby Glik?