|
Ale po czym mamy wnioskować? Jarabica też miał być świetny, a tymczasem to jego dobierano do Polczaka, a nie odwrotnie. Wiemy o tym Słoweńcu tyle samo, co o Czikosie przed jego debiutem, ciężko wyrokować cokolwiek na podstawie samych statystyk i gry w młodzieżówkach.
A bitwę o Wołąkiewicza podobno wygrał Lech, no cóż, ciekawą mają strategię wzmocnień - brać średniaków z Ekstraklasy, ale no, zbytnio mnie to nie martwi.
|