|
Prawda jest taka że gdyby Pawełek wybronił na z 3-4 mecze w każdym sezonie, gdzie bylibysmy wyrażnie słabsi, to nikt by się nawet nie zastanawiał czy dać mu 180-200 000 euro, ale rozmowa by była na temat za ile można będzie Pawełka sprzedać gdzieś za granicę.
Pawełek to nie poziom Muchy, Boruca, Fabiańskiego, Onyszki, Dolhy.
Raczej poziom Cabaja.
Gdyby był on pewnym bramkarzem i o odpowiednich umiejętnościach to nie było by całego serialu - Wisła szuka bramkarza.
Pawełkowi wielokrotnie pokazywano, że albo się weżmie do pracy i wskoczy na wyższy poziom, albo Wisła musi szukać kogoś nowego.
Dlatego propozycja klubu mnie nie dziwi. Czy Pawełek zostanie, czy odejdzie to i tak musimy szukać nowgo bramkarza. Nawet w przypadku jak dostanie on umowę na 5 lat.
Ostatnio edytowane przez wwf : 23.12.2010 o godz. 19:21.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|