nie do końca tak Skeba. Pawełek grał w Odrze naprawdę dobrze. Jak nie poszedłby do Wisły, to poszedłby do innej drużyny i też swoje by zarabiał.
Problem Pawełka jest złożony. Jego winą był brak koncentracji,ale to wynika z tego, że on po prostu jest słaby psychicznie. Z tego, co kiedyś opowiadał stary kibic kiepski psychicznie był też...Kazimierski - wystarczyło, że kibice mu trochę z trybuny za jego bramką powrzucali i za chwilę Kazimierski miał kłopoty w podejmowaniu decyzji na boisku. Podstawą bramkarza jest psychika. Masz ją albo nie. I Pawełek ma słabą. Dlatego piłkę łapał jak gorący kartofel. Dlatego zdarzały mu się dziwne kiksy.
Wiele osób z branży chwali Mariusza za gibkość, motorykę, skoczność i refleks i te ma naprawdę dobre.
Przez psychę skończył przedwcześnie swoją "karierę" Dolha i my mu nawet w tym troszkę pomogliśmy

Mam mocno mieszane uczucia co do jego kontraktu. Jeżeli miałby zostać, to tylko na kontrakcie motywacyjnym i o podwyżce nie powinien rozmawiać, bo tak naprawdę to dobrze zagrał tylko w ostatnich miesiącach.