Moim skromnym zdaniem za dużo jest niedomówień, niepewności, domysłów, żeby jakakolwiek teorie można było kiedyś skleić. Polscy Piloci zostali potraktowani jak Lee H. Oswald, nikt nie wiedział do końca jak było, ważne, że świat dostał informacje co się stało i jak to się stało. Z tym, że oni już bronić się nie mogą.. Co do Jarka, wydaje mi się, że jego zachowanie może być przemyślane, przegrał wybory więc musi wciąż istnieć w mediach, nie ważne jak o nim mówią, czy dobrze, czy źle ważne, że ciągle istnieje. Przynajmniej przy następnych wyborach nikt nie będzie pytał kto to ten Jarek, w końcu będzie o nim głośno cały czas. Najpierw krzyż, teraz czy to na pewno jego brat leży na Wawelu.. Strach pomyśleć jak bardzo może się upodlić by tylko o nim mówiono. Gdzie jego obietnica współpracy z partią rządzącą ? Nie chce nikogo bronić ani krytykować ale pewne zachowania jego PR są dość czytelne, gorzej jak przeliczą się, i po roku będą traktować go jak psychola.
Cytat:
|
"Widzimy codziennie, jak wiele bólu i upokorzeń trzeba znieść, upominając się o sprawy najprostsze, jak swobodny dostęp do materiałów śledztwa, solidność w publicznym relacjonowaniu wydarzeń, uczciwość postępowania organów państwa, zobowiązanych do przedstawienia społeczeństwu całej prawdy"
|
i dalej:
Cytat:
|
Kaczyński, Macierewicz, Kuchciński i Błaszczczak zapewniają rodziny ofiar, że dzielą z nimi ból, jaki odczuwają "widząc, że często najważniejsze organa państwa polskiego zachowują się tak jakby liczyły na to, że tragedia smoleńska odejdzie w zapomnienie".
|
tak na zakończenie z listu do rodzin ofiar. pusty śmiech mnie ogarnia, widząc głupotę Jarka, stracił brata, ale Bogu dzięki, że nie został prezydentem.