węgorz2 napisał(a):

|
rozpoznal brata w SMOLENSKU ok ,kazda następujaca godzina to zmiany posmiertne po kilkudziesieciu godzinach transportu w samolocie nie chlodni, cialo sie zmienialo i to bardzo ,nie ukrywajmy ze smrod i rozklad juz po przylocie byl duzy ,nie rozpoznal ale napewno byli tam inni ludzie i to nie politycy wiec nikt nie klamie napewno , ja bylem blisko tej tragedii ze strony technicznej wiem jak to wszystko wygladalo od ladowania w POLSCE wiekszosci trumien ,i nadal utrzymuje ze JAREK to psychol
|
Czyli mógł nie rozpoznać Lecha po tygodniu bo ciało się zmieniło, ale i tak jest psycholem.

Teraz rozumiem. Porażająca argumentacja.