Markus napisał(a):

Odpowiem spokojnie:
Po podpisaniu kontraktu jest prawdopodobne, że Pawełek zacznie zachowywać się tak jak przed obecnym sezonem, gdzie popełniał masę koszmarnych błędów. A nonszalanckie podejście do obowiązków nie polega na świadomym działaniu na szkodę klubu. Nikt nie oskarża Pawełka, że np: świadomie puścił pod nogą piłkę w pamiętnym meczu z Lechią w Gdańsku. Po prostu tak się wówczas zachowywał, taką miał koncentrację i sumienność w swoim fachu na przestrzeni lat. Dawniej nie dawał z siebie równie dużo jak ostatnio.
Dla mnie nie zasługuje za taką postawę na nowy kontrakt. Ty możesz mieć przeciwne zdanie.
|
Ja mam nieco odmienne zdanie od przedmówców. Tezę Markusa przyjmuję, bo widać gołym okiem, kiedy się zaczęła dobra gra Pawełka. Krytykę tej tezy również przyjmuję, gdyż trudno podejrzewać człowieka o coś takiego, ale fakt faktem - kończy mu się kontrakt, a gafy poważne strzelał nie teraz, ale niemal cały czas wcześniej.
Dla mnie najbardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby podpisanie rocznego, góra dwuletniego kontraktu z opcją przedłużenia na kolejne dwa lata. Wyeliminowałoby to problem, gdyby Pawełek rzeczywiście starał się tylko i wyłącznie z powodu umowy. Z drugiej strony, rozumiem, iż ma rodzinę na utrzymaniu, ale musi też oddać Wiśle to, co spartolił i moim zdaniem uczciwie byłoby z jego strony, gdyby taką propozycję przyjął.
Tyle, że to wszystko w teoriach spiskowych. Bo ja jeszcze widzę jedną ważną rzecz, w końcu nie ma w naszym klubie Kazimierskiego - i również to może wpływać na zaskakująco dobrą formę bramkarza.