|
Jeśli ów reprezentant Izraela jest dobrym i wartościowym piłkarzem, przywitałbym go w Wiśle z radością i nadzieją, bo mamy deficyt kreatywnych pomocników w drużynie. To nie pochodzenie strzela gole i notuje asysty, tylko człowiek. Ale wątpię w podobny transfer: nie sądzę, byśmy byli skłonni wydać aż tyle pieniędzy, w dodatku na pomocnika.
Cały czas jestem też przeciwnikiem przedłużania kontraktu z Pawełkiem, który ewidentnie walczy o długoterminową umowę po to, aby znów mógł spokojnie i bezkarnie popelniać kardynalne błędy na skutek nonszalanckiego podchodzenia do obowiązków. Ostatnia runda pokazała to doskonale - gdy musiał zacząć mocno się starać i pracować, nagle jakoś potrafił się ich wystrzegać. Dla takich "kombinatorów" nie powinno być miejsca w Wiśle.
Ostatnio edytowane przez Markus : 22.12.2010 o godz. 15:31.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|