Wyświetl pojedynczy post
sessegnon
Senior Member
 
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5588
Stary 22.12.2010, 13:11
Przede wszystkim Beenhakker miał autorytet.Piłkarze go szanowali.A co sądzą Smudzie to pokazał wywiad Boruca dla nSport.

I sukcesy Beenhakkera to nie był tylko jeden mecz z Portugalią.Przypomnijcie sobie jaką grupę wtedy mieliśmy.Portugalia, Serbia, Belgia, Finlandia, a do tego 2 drużyny z Kaukazu i Kazachstan.My tę grupę wygraliśmy.Zdobyliśmy 4 pkt z Portugalią(ówczesny v-ce mistrz Europy), 6 pkt. z Belgią od której wcześniej zawsze dostawaliśmy w dupe.Zdarzały się też wpadki jak ta z Armenią, ale to nie może zamazać obrazu sukcesu jaki wtedy osiągneła nasza kadra.Patrząc na grę obecnej drużyny to w takiej grupie pewnie bilibyśmy się o 4 miejsce z Finlandią...

Dzięki Leo znaleźliśmy się wśród 16 najlepszych drużyn Europy, po raz pierwszy w historii.Trzeba to docenić.A, że nie wyszliśmy z grupy? Jego poprzednikom(Engel,Janas) też się nie udało.Widocznie taki był nasz potencjał, więcej nie dało się z tej drużyny wycisnąć.
Oczywiście ostatnie eliminacje nam nie wyszły.Wszystko zaczęło się od tego feralnego meczu ze Słowacją.Gdyby nie on to może inaczej to wszystko by się potoczyło.Gdyby...

Niestety, ale na razie możemy pomarzyć tylko o takich wynikach jakie miał Holender.I obawiam się, że na kolejny awans do dużego turnieju też sobie trochę poczekamy...
Odpowiedz cytując