Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11135
Stary 21.12.2010, 02:59
emj10 napisał(a):Wyświetl post
wiślak68,
Wybacz, ale kompletnie zapomniałem odpisać na Twojego posta sprzed kilku dni. Jako, że pora już nie ta to tylko tak w skrócie.

1. Rząd Belki uważam za udany z tego powodu, że działał stosunkowo sprawnie jak na rząd techniczny, a może bardziej rząd ekspertów, bo zarówno Hausner, jak i Kleiber, czy Socha mieli naprawdę wysokie kwalifikacje.
2. W kwestii nieudanego przekształcenia własnościowego szpitali nie zagłębiałem się w szczegóły, a bardziej zainteresował mnie fakt, że te partie były temu przeciwne, a szczególnie PO, która obecnie forsuje projekt bardzo zbliżony.
3. Świadom jestem, że taki proceder miał miejsce, ale nie dam sobie ręki uciąć, że to wyłącznie funfle Tuska puszczali szpitale z torbami. Może wiesz lepiej
4. Jako, że od dziecka co druga dyskusja w jakiej brałem udział bierny, bądź czynny dotyczyła szeroko pojętego rolnictwa to dobrze pamiętam, że miała nastąpić wtedy racjonalizacja składek w KRUS-ie, ich zwiększenie i wyjęcie poza ten system przedsiębiorców rolnych oraz wszelkiej maści kombinatorów. Czy by to się udało to nie wiem, natomiast zdaję sobie sprawę, że po 5 latach dyskusja dotyczy tego samego...

Założenia niedoszłęj reformy KRUS-u, który kosztuje budżet 15 mld zł rocznie:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Plan...S-1248824.html
5. W sumie nie zaglądałem nigdy w głowę Hausnera, ale wydaje mi się, że te procenty jeśli nie oddają stanu faktycznego to są choć bliskie prawdy.
6. Jeśli chodzi o tą rezerwę to może źle to ubrałem w słowa, ale chodziło o to że o prawie 50 mld zł zwiększono w ciągu kilkunastu miesięcy dochody w budżecie państwa z 152 mld zł (wykonanie budżetu 2003) do 189 mld zł (planowany budżet 2006 z października 2005). Ostatecznie w 2006 roku dochody budżetowe wyniosły 193 mld zł, czyli jeszcze lepiej niż to było zapisane w pierwotnym projekcie.

Informacje z Przeglądów Rządowych:
czerwiec 2004 - http://www.poprzedniastrona.premier....menty/PR_6.pdf
październik 2006 - http://www.poprzedniastrona.premier....PR_10_2005.pdf

Dochody rosły w tym czasie bardzo dynamicznie, ale błędem PiS-u było to że przejedzono w dużej mierze te pieniądze i wydatki zaczęły rosnąć relatywnie tak samo szybko. Można było za te pieniądze naprawiać finanse publiczne. Nie wiadomo, czy ktoś zrobiłby wtedy inaczej, ale z perspektywy czasu można powiedzieć że zmarnowaliśmy wtedy dobry moment na reformy. A obecnie kolejny rząd marnuje 3 lata nic nie robiąc. Widać takie są już te nasze elity polityczne.

Edit: Jak ja liczę, 189 - 152 = prawie 30 Pora wrócić do szkoły.
Bynajmniej nie czuję się urażonny, ale miło że odpowiedziałeś (nie ukrywam że intrygowało mnie te 30 mld). Postaram się odpowiedzieć zwartym tekstem bo przy "cytatowaniu" robi się moim zdaniem bałagan:
1. Naprawdę trudno mi zrozumieć dlaczego uważasz że wysokie kwlifikacje miał Hausner (z wyksztalcenia politolog, kariera zawodowa to nauczyciel akademicki i etatowy działacz partyjny) i Socha (cała jego kariera to praca urzędnicza).
2. Mechanizm jest cały czas ten sam: nie ważne jakie są zmiany, ważne jest to kto je przeprowadza.
3. Nie zrozumiałeś. Gdyby robili to kumple Tuska to nie zmienialiby prawa. W tamtym czasie byli to biznesmeni spod znaku sierpa i młota.
4. Przyznam szczerze że naprawdę nie pamiętam co oni chcieli zrobić z KRUS. Faktem jest jednak że nie zrobili nic.
5. No to wyjaśnij mi jak przekładała się konkretna ustawa (czy rozporządzenie) na procenty? Ile procent za KRUS a ile za powiedzmy podatek Belki Ja akurat znam Jurka Hausnera osobiście i byłbym raczej skłonny twierdzić że z jego strony był to taki specyficznie pojęty PR.
6. No to się nam zagadka wyjasniła. O ile dobrze rozumiem to wziąłeś różnicę w realizacji przychodów za 2003 i planowanych przychodach za 2006 i dostałeś 30 mld wzrostu przychodów. I uważasz że ten wzrost w przychodach jest zasługą reform Jurka . No na taką konkluzję emjocie to bym nie wpadł . Bez nabijania (ale przyznam że ubawiłeś mnie serdecznie) weź proszę pod uwagę: koniunkturę gospodarczą (a zatem wplywy z PIT, VAT, CIT), zmiany w ustawodawstwie (zmiany stawek podatkowych, skali podatkowych, wprowadzanie nowych opłat, ceł, akcyzy), inflacje (i związany z tym wzrost danin), zmiany struktury budżetu (np: objecie przez budżet nowych pozycji), dotacje (choćby z UE) itp, itd. Emjocie przy całej sympatii ale "nie możesz porównywać dwóch zupełnie różnych systemów walutowych". Coś takiego ma sens jeszcze przy wydatkach (ale potrzebnych jest i tak mnóstwo korekt) ale przy analizowniu przychodów w kontekście "który rząd zarobił dla budżetu więcej" zupełnie nie ma sensu.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 21.12.2010 o godz. 03:11.