KRUS niestety jest nie do ruszenia do końca tej kadencji i wynika to z kolesiostwa w PSL-u (partii na którą zwykle głosuję), dlatego nie przyłożą oni ręki, aby kogoś zabolała taka reforma.
KRUS sobie zagwarantował spokój jeśli chodzi o redukcję zatrudnienia:
http://www.rp.pl/artykul/574746.html