Obiecałem sobie, i Wam forumowicze, że więcej nie zabiorę głosu w tym temacie. Przegrałem, bo nóż mi się w kieszeni otwiera.
emj10 napisał(a):

(...)
Oczywiście zawsze jest najłatwiej dowalić się do urzędasów, bo z założenia oni są bezbronni, a że zamiast pracować czasem piją kawkę, czy buszują w internecie to inna kwestia.
(...)
|
Bardzo mnie martwi użytkowniku emj, że możesz stracić pracę. Ale liczby są nieubłagane.
Nie ma kraju na tym kontynencie, który miałby tylu urzędników co Polska. Już w 2005 roku, przekroczyliśmy granicę 500 tysięcy(!), co dwukrotnie dystansuje drugą w rankingu Francję.
Jesteśmy wielkim administracyjnym kolosem na glinianych nogach, który na dłuższą metę nie udźwignie takiego obciążenia finansowego. Gorącą kibicuję PO (tfu!), aby cięcia nie zakończyły się na tych marnych 10%.
Czas skończyć z łojeniem pieniędzy z państwowego cycka.
A na Ciebie pysiu kolorowy szkoda mi klawiatury. Gdyby Twoje pradziady miały taki sam pogląd na nauczycieli i wojsko jak Ty, dziś mówiłbyś po niemiecku. Z resztą, dla Ciebie pewnie bez różnicy.
Tym razem bez pozdrowień.