|
Żadna amatorka. Peszko przecież nie zgadzał się na zaporową kwotę odstępnego, dlatego ten kontrakt to była taka mistyfikacja, bo i tak było wiadome, że wkrótce odejdzie z Amiki. Zatrzymali zawodnika przez kilka miesięcy, pomógł im w europejskich pucharach, a teraz za "drobne" pójdzie do Bundesligi. Normalna kolej rzeczy.
|