Wydaje mi się, że Wisła ma trenera, dyrektora sportowego i prezesa i drażni mnie to wtrącanie się "Franca" w sprawy Wisły. Mam nadzieję, że jak mu podziękują w kadrze, to w Krakowie najwyżej bedzie przycinał trawę w swoim ogródku. Wstydem to nie jest mieć "przyjemność " z nim dyskutować, tylko wstydem jest zatrudnić go w kadrze lub topowym klubie, zwłaszcza po jego " karierze " zagranicznej, szczególnie tej na Cyprze, gdzie kibice chcieli go zastrzelić, podczas jego błyskawicznej ewakuacji do Polski. Z całym szacunkiem do Wiślackiej przeszłości Smudy, ale przyszłości z nim to już bym nie chciał oglądać i dlatego z takim wstrętem wysłu....., gdy obecnie wtrąca się Wiśle, między wódkę i zakąskę a zamiast Patryka promuje Rybusa itp. talenty. Takie są aktualne fakty w jego wykonaniu i niestety nie służą one Wiśle a wręcz jej szkodzą.
