|
Kazimierski wystylizowany na boskiego żigolo, z tą rozpiętą koszulą, potem się opamiętał i zapiął pod samą szyję xD a z gadki było można zauważyć, że niezły cfaniaczek, kolesiostwo można było wyczuć na kilometr... dobrze nawiasem mówiąc że go już w Wiśle nie ma, bo szkolić bramkarzy to on może co najwyżej w nocnym klubie...
|