Temat: Nasz rok 2010
Wyświetl pojedynczy post
!!IRIVER!!
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 19.12.2010, 00:03
Mam rozumieć, że temat już połączony z postanowieniami na 2011?

Ale po kolei. Ten rok był dziwny, gdy ostatnio przejrzałem postanowienia na 2010, i je zweryfikowałem, to okazało się, że poza zrobieniem prawka (którego nie tknąłem), każde zrealizowałem połowicznie. I taki też był ten rok - niby niezły, ale mógłby być lepszy.
Co do innych wydarzeń, mniej zależnych ode mnie - stwierdzam, że było dramatycznie. Sakramencka zima, wiosna z powodziami, do tego Smoleńsk, potem katastrofalna postawa Wisły w pucharach, zaś nieco wcześniej fatalnie przegrane mistrzostwo. Sukcesy sportowe naszych zawodników na zimowej olimpiadzie to jeden z niewielu plusów, a z drugiej strony beznadzieja w siatkówce i piłce nożnej.

Rodzinka też tak sobie, babcia zachorowała na cukrzycę, rodzice też przeciętnie jeśli idzie o zdrowie, mnie również ono jakoś szczególnie nie dopisuje. Nadal nie poznałem kobiety swojego życia.

Uogólniając rok na 3 z plusem. Zaliczony pierwszy rok studiów, z prognozą na zaliczenie semestru nr 3.

Co do planów na nowy, 2011...
- c.d usamodzielniania się
- znalezienie pracy, gdyż tamtą porzuciłem w swoim czasie
- pracowanie nad sobą, w każdym aspekcie, fizycznym i psychicznym, gruntowne zadbanie o zdrowie.
- pozwiedzanie Polski i 'okolic'. Mam tu na myśli przede wszystkim kilka większych polskich miast, przede wszystkim Wrocław i całe Trójmiasto, a poza granicami: Praga i Lwów (to są priorytety), mile widziane Berlin i Wiedeń, a także wakacje w Chorwacji lub Turcji. [wszystko zależy ofkors od funduszy]
- zaliczenie 2.roku studiów, najlepiej ze stypendium, choć wiem, że będzie ciężko, bo cholernie mi sie nie chce uczyc, straciłem motywację, jestem zmęczony tym rokiem już.
- i ogólnie, to niech nie będzie bardziej zjebany od tego...
Odpowiedz cytując