flamengista napisał(a):

Faktem jest, że Barcelona przyjechała do nas mając już awans w kieszeni. A do ataku wstawiła rezerwowego Kirkica, który seryjnie marnował setki.
Faktem jest też to, że był to początek sezonu i początek budowania drużyny przez Guardiolę więc każdy oficjalny mecz był dla nich ważny. Grali na 100%, bo grali dla kibiców i z szacunku dla marki Barca. Mimo to nam udało się w tym jednym meczu ograć drużynę, która zapisała się już w historii piłki nożnej jako jedna z najlepszych i najefektowniej grających drużyn.
Dlatego uważam, że pokonanie Barcy - mimo, że był to już mecz o pietruszkę - było wielkim osiągnięciem.
|
Bylo sukcesem i nikt nam tego nie odbierze

ale ten sukces ma jakies rysy, do ktorych ktos niezyczliwy moze sie przyczepic - do wymienionych przez Ciebie dodam jeszcze, ze w dwumeczu nie gral Messi.